Od 9 lutego trzy nauczycielki (germanistka, wuefistka i polonistka) z Zespołu Szkół nr 4 w Szczecinie realizowały projekt Erasmusa+finansowany ze środków Unii Europejskiej pt. „Jestem nauczycielem doskonałym, bo doskonalę się”. Najogólniej mówiąc, w projekcie chodziło o to, aby poprawić znajomość j. angielskiego, poznać nowych ludzi i inne kultury, a zdobytą wiedzę i umiejętności wykorzystać do rozwoju osobistego i zawodowego. Oto relacja z tego wyjazdu.

Cypryjska przygoda rozpoczęła się dla nas 9 lutego 2020 r. Po dość długiej podróży (lot do Krakowa a stamtąd do Larnaki) wylądowałyśmy na Cyprze. Następnie zostałyśmy przetransportowane przez pracownika szkoły językowej „English in Cyprus” do hotelu Nawarria w Limassol. Nasz pokój nie był zbyt duży (dwuosobowy z dostawką), ale dość przytulny. Warunki były niezłe, ale najlepsza była atmosfera tu panująca, iście rodzinna. Mimo ograniczeń językowych udawało nam się ze wszystkimi porozumieć.

Od rana następnego dnia rozpoczęłyśmy intensywną naukę języka angielskiego w grupie Elementary. Zajęcia odbywały się w niewielkich kilkuosobowych grupkach. W naszej grupie było 8 osób, ale w ciągu  dwóch tygodni odeszły  4 osoby (dwie zakończyły swój pobyt , a dwie kolejne przeniosły się na niższy poziom). Natomiast w drugim tygodniu doszły jeszcze dwie osoby, więc było nas sześcioro.

Zawsze na początku zajęć każdy opowiadał o tym, co działo się u niego poprzedniego dnia przy użyciu czasu przeszłego. Potem następowało sprawdzenie zadania domowego, które stanowiło podsumowanie wcześniejszego tematu. Po czym prowadząca (u nas była to rodowita Angielka - Helen) wprowadzała nowe zagadnienia. Po dwóch godzinach lekcyjnych była przerwa na kawę i drugie śniadanie oraz integrację między studentami. Ostatnia godzina lekcyjna (w naszym przypadku piąta) poświęcona była w całości na konwersacje. W piątek następowało podsumowanie rozdziału w postaci sprawdzianu. Można było dzięki temu określić swoją wiedzę i zdiagnozować braki.

W szkole językowej poznałyśmy ciekawych ludzi z różnych rejonów świata. W grupie miałyśmy Dianę – Kolumbijkę, Wiktorię- Wenezuelkę, Lien z Wietnamu, Kasię i Agnieszkę z Polski, a potem doszli: Aram z Iranu i Andriej z Rosji. Natomiast poznałyśmy dzięki integracji także inne osoby, np. Kamilę – Polkę od wielu lat mieszkającą w Niemczech, Natalię i Olgę z Rosji, Montiego z Libanu.

Helen wiele opowiadała nam o cypryjskich zwyczajach, np. Walentynkach, początku karnawału. Ale także inni uczestnicy kursu dzielili się informacjami, jak obchodzi się różne święta w ich krajach. Dużo wiedzy można było zdobyć także dzięki  pomysłowi naszej prowadzącej, która zadała nam do stworzenia prezentacje naszych krajów dla reszty grupy.

Poza tym szkoła językowa zadbała o uatrakcyjnienie życia swoich studentów, np. przygotowała kolonialne śniadanie, wieczorne konwersacje, grillowanie i przebieranki  z okazji  rozpoczęcia karnawału.

Oprócz nauki nasza grupka postanowiła poznać Cypr turystycznie. Najpierw zwiedzałyśmy okolice – marinę w Limassol, zamek w tym mieście i zabytki starego miasta. W weekend wybrałyśmy się do Nikozji – stolicy Cypru oraz Pafos – jednego z największych miast wyspy. W drugim tygodniu zaś byłyśmy w Kurionie (magiczny kompleks archeologiczny), w Zamku Kolossi oraz Monastyrze św. Mikołaja.

Po dwóch tygodniach pobytu na Cyprze wyruszyłyśmy w powrotną stronę. Tym razem wybrałyśmy lot z Pafos do Berlina i potem transfer autobusowy do Szczecina. Ostatecznie 22 lutego wróciłyśmy do domu.

Była to niezwykła i bardzo pouczająca przygoda. Zachwycił nas Cypr i poznani tu ludzie, ale też perspektywy, które przed nami otworzył projekt Erasmusa+. Na długo pozostaną nam wspaniałe wspomnienia.

Fotogaleria

e-max.it: your social media marketing partner